Strony

sobota, 14 grudnia 2013

za dużo

W moim życiu ostatnio jest za dużo. Za dużo książek do przeczytania, filmów do obejrzenia, przepisów do wypróbowania, rzeczy do zrobienia przed Świętami. Za dużo jedzenia, planów, zajęć, obowiązków, myśli, notatek, zdjęć. Za dużo emocji, miejsc do odwiedzenia, spraw do ogarnięcia, mrożonek w lodówce, książek na półkach, zakupów do zrobienia, otwartych stron internetowych, zaległych gazet.
Potrzebuję, chcę, aby tego wszystkiego było mniej. Nie wiem, czy to efekt zimowego przesilenia, końcoworocznego zmęcznia (tudzież grudniowych refleksji), czy po prostu faktycznie jest tego wszystkiego za dużo. Dlatego jutro wykreślam. Najpierw spotkania, które wypada odbyć, a których wcale nie potrzebuję, a potem potrawy do zrobienia na Święta. Od czegoś trzeba zacząć.


zdjęcie znalezione kiedyś w internecie, niestety nie pamiętam gdzie

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz