Strony

środa, 15 stycznia 2014

Sens

O Nicku Vujicicu usłyszałam po raz pierwszy chyba przy okazji wydania w Polsce jego książki - poruszającego świadectwa jego życia.
Mam na nią ochotę już od dłuższego czasu i chyba film, który znalazłam dziś w sieci przyspieszy decyzję o jej przeczytaniu.

Bo Nick, jako jeden z nielicznych pokazuje, że nie chodzi o to, by szukać w życiu sensu, ale o to, by nadać sens swojemu życiu.
Tacy ludzie stawiają mnie do pionu.




4 komentarze:

  1. Edith,dziękuję Ci za ten wpis bardzo....poruszjący przekaz piosenki,obrazu....poszukam książki i podziękuję wiecozrem za to co mam...
    wieczorne:-*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, ja też podziękuję za to, co mam. A tak często zdarza mi się niestety zapominać, jak bardzo jestem szczęśliwa.
      Ściskam Cię mocno!

      Usuń
  2. Edith, odwiedzałam Ciebie u MamaMari, a ja gapa nie zajrzałam TU nigdy, obiecuję szybko nadrobić zaległości.
    Poznałam historię Nicka Vujicica po obejrzeniu "Cyrku Motyli",
    pokazałam ją nawet moim dzieciom w pracy (kl.III), na dowód, tego, że (nie)MOŻLIWE nie istnieje
    ich reakcja była niewiarygodnie dojrzała, wracamy do niej w słowach ilekroć zdarzy nam się narzekać, to bardzo wartościowy film, będę się rozglądać za książką.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, z MamaMari jest trochę zamieszania - cały czas biję się z myślami o połączeniu blogów.
      A co do filmu to nie widziałam. Muszę koniecznie nadrobić! Dziękuję, że mi o nim napisałaś :)
      Buziaki :*

      Usuń