Strony

środa, 25 czerwca 2014

Dwa i pół

O dniu (a właściwie nocy), gdy M. przyszła na świat już pisałam (tutaj).
Dziś od tej pamiętnej daty minęło dwa i pół roku.

Przez ten czas każdego dnia DOCHODZĘ do swoich granic:
-cierpliwości, gdy wydaje mi się, że jeszcze chwila i eksploduję
-empatii, której często mi brakuje, by spróbować Cię zrozumieć Córeczko
-wytrzymałości fizycznej, która przy zmęczeniu totalnym, permanentnym niewyspaniu i karmieniu tandemu jest ważniejsza niż mogłabym przypuszczać
-kreatywności, gdy brakuje mi pomysłów, choć powinnam reagować szybko
-emocjonalnych, gdy włączają mi się skrypty zachowań, których w naszej relacji bardzo chciałam uniknąć
-i wielu, wielu jeszcze innych...

I każdego dnia te granice PRZESUWAM.

Na tym polega moje macierzyństwo - na PRZEKRACZANIU GRANIC.

Dziękuję Wam, Córeczki.



4 komentarze:

  1. Zazdroszczę Ci, że możesz swoje macierzyństwo dzielić na dwa...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Doceniam to bardzo i jestem Bogu wdzięczna za ten podwójny cud :)

      Usuń
  2. Powiem tylko: To właśnie MIŁOŚĆ !!!
    Gratuluję Ci Jej.

    OdpowiedzUsuń