Strony

środa, 11 czerwca 2014

Kokosowe ciasto rabarbarowe

Sezon na rabarbar dobiega końca, dlatego spieszę z wpisem o naszym rabarbarowym odkryciu tego roku (jakoś tak już od trzech lat co sezon odkrywamy przepis z rabarbarem w roli głównej, który skrada nasze serca).

Ciasto, o którym mowa jest nie tylko przepyszne, ale też bardzo szybkie do wykonania i zdrowe.
A ponieważ niemal maniakalnie dbam o to, co je moja rodzina, zależało mi na tym, by ciasto, które w zamierzeniu miała jeść także mała M. nie miało w składzie cukru, a najlepiej także nabiału i jajek.

Voila!
Przed Państwem pyszne kokosowe ciasto z rabarbarem!

By je upiec, potrzebujemy:
1,5 szkl. mąki orkiszowej (używam eco typ 700 z Bogutynmlyn)
130 g syropu z agawy (używam Bio Ener z Rossmanna)
1,5 szkl. wiórków kokosowych
125 g oleju kokosowego
kilka łodyg rabarbaru pokrojonego w plasterki
150 ml mleka roślinnego lub wody
2 czubate łyżeczki proszku do pieczenia

Jak już to wszystko mamy, to pozostaje jedynie wymieszać w jednej misce składniki suche, w drugiej mokre, a następnie połączyć zawartość obu misek i dodać rabarbar.
Tak przygotowane ciasto przekładamy do natłuszczonej formy i pieczemy 30-40 minut w 180 st.

W czasie pieczenia cieszymy się nieziemskim kokosowym aromatem, jaki otula dom, a potem już tylko delektujemy pysznym ciastem, bez wyrzutów sumienia, że niezdrowe :)



8 komentarzy:

  1. Uwielbiam rabarbar! Niestety od tygodnia odstawiam cukier więc piję kompoty rabarbarowe:) Też pyszne! Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stulo, czy zainspirowała Cię książka "Rzucam cukier"? Jestem jej bardzo ciekawa, bo ja od słodkiego jestem niestety uzależniona.
      Staram się jednak żeby było i słodko i jak najbardziej zdrowo :)

      Usuń
  2. Chyba przepadnę:) Uwielbiam ciasta z rabarbarem i jeszcze takie szybkie...
    Dziękuję. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eryko, mam nadzieję, że będzie smakowało :)
      Buziaki rabarbarowe!

      Usuń
  3. ...się wypróbuje,sie skosztuje,sie zobaczy;-)))muszę się spieszyć bo niedługo trzeba się będzie żegnać z panem R.:-)dzięki za przepis!miłego łikendu:-)))zieloniutkie:-***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jeszcze rzutem na taśmę upolowałam trochę rabarbaru - część zamroziłam, a kilka ostatnich łodyg zostawiłam do tarty rabarbarowej z bezą - naszego rabarbarowego hitu sprzed dwóch lat :)
      rabarbarowe zatem :********

      Usuń
  4. rabarbar moja miłość :)))) Ciacho muszę wypróbować :) Pozdrowionka cieplutkie ..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moja też :) czekam całą zimę na te kruche łodygi!
      daj koniecznie znać jak smakowało :)
      buziaki :*

      Usuń