Strony

wtorek, 3 czerwca 2014

W Dzień Dziecka naprzód MARSZ!

Tak się właśnie złożyło w tym roku, że toruński Marsz odbywał się w Dzień Dziecka.
To był już czwarty Marsz w Toruniu i nasze również czwarte maszerowanie. Co roku podczas tego wydarzenia nachodzi mnie refleksja, jak wszystko się zmienia - podczas pierwszego Marszu (2011) M. była jeszcze w brzuchu, w roku kolejnym dzielnie maszerowała w chuście. W 2013 maszerowała już z nami A. (w brzuchu), a w tym roku już w chuście. Ciekawe jak to będzie za rok :)

Bardzo lubimy atmosferę Marszu w Toruniu - jest niesamowicie radosna i rodzinna. Bierze w nim udział wiele rodzin z małymi dziećmi, co w tym roku zostało dodatkowo wzmocnione. Kulminacyjnym punktem wydarzenia było bowiem błogosławieństwo dzieci przez rodziców. Taki duchowy prezent na Dzień Dziecka.
Zupełnie się tego nie spodziewałam i wzruszyło mnie to bardzo. Gest ten podkreślił jakże ważny wymiar tego dziecięcego święta - odwrócił na chwilę uwagę od prezentów i wszelkich dziecięcych rozrywek (też ważnych i sprawiających dzieciom dużo radości oczywiście), by zaznaczyć duchowy wymiar tego dnia i niezwykłą wagę modlitwy rodziców za swoje dzieci.
A gdy w jednej chwili publicznie błogosławi swym dzieciom wielu, naprawdę wielu rodziców to czuje się MOC.








Zanim jednak ruszyliśmy na Marsz, Dziewczynki rano przy swoich łóżkach znalazły małe co nieco :)



M. swój pledzik dostała na Dzień Dziecka dwa lata temu. Ten jest dla A. Ciekawe, czy pokocha go tak, jak M. swój :)


A Siostrzyczki-Króliczki skradły moje serce, gdy tylko je ujrzałam. Teraz wiem już, że małe dziewczęce serduszka również zostały skradzione :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz